Dane modelu:
Model plastikowy do sklejania zawiera wszystkie elementy potrzebne do budowy modelu, w tym m.in.:
Model okrętu nie zawiera kleju i farb.
Model krążownika wymaga sklejenia i pomalowania.
Krążownik ciężki o wyporności nieco ponad 10000 ton USS Indianapolis typu Portland budowany był w stoczni New York Shipbuilding w latach 1930 -1932. Napęd: 4 turbiny parowe o mocy 107000 KM napędzały 4 śruby. Prędkość: niemal 33 węzły. Uzbrojenie: 9 armad 203 mm, 8 armat 127 mm, 2 armaty 47 mm, 24 armaty plot 40 mm, 12 działek plot 20 mm. Brak było wyrzutni torpedowych. Na wyposażeniu były też 2 wodnosamoloty rozpoznawcze. Załoga: 807 oficerów i marynarzy, na czas pełnienia funkcji okrętu flagowego liczba członków załogi zwiększona była do 1229 oficerów i marynarzy. W okresie przed wojną na okręcie szkolono załogi, wizytował kurtuazyjnie porty Ameryki Południowej, uczestniczył w przeglądzie morskim, trzykrotnie gościł na pokładzie prezydenta Franklina D. Roosevelta. W czasie japońskiego ataku 7 grudnia 1941 na Pearl Harbor Indianapolis przeprowadzał ćwiczenia na atolu Johnston. W lutym 1942 eskortował lotniskowce. W pobliżu Nowej Gwinei amerykański zespół okrętów z udziałem Indianapolis zaatakował skutecznie Japończyków. W następnym miesiącu eskortował konwój do Australii. Brał udział w walkach o Aleuty, jako okręt flagowy brał czynny udział w akcjach na Pacyfiku. W połowie lipca 1945 okręt otrzymał tajne zadanie: na pokładzie Indianapolis transportowany był z San Francisko na Mariany ładunek nuklearny do bomb Little Boy i Fat Man, które potem B29 zrzucił na Hiroszimę i Nagasaki. Po dostarczeniu ładunku Indianapolis popłynął na Filipiny. Na płynący bez eskorty okręt trafił japoński okręt podwodny i wystrzelił torpedy. Eksplodowało paliwo lotnicze i amunicja, zniknęło zasilanie elektryczne, nie było możliwości wezwania pomocy. W ciągu 12 minut okręt zatonął. Z 1196 członków załogi i żołnierzy atak przeżyło 890 osób, ale to nie był koniec koszmaru: większość marynarzy dryfowała w wodzie mając tylko kamizelki ratunkowe. Pojawiły się rekiny. Jedni umierali z ran i braku wody do picia, innych pożerały rekiny. Rozbitków znalazła łódź latająca, mimo wysokich fal pilot zawiadomił radiem o sytuacji, wylądował na wodzie i ratował rozbitków. Po pewnym czasie dotarły inne okręty amerykańskie. Uratowano tylko 316 osób. W roku 2016 powstał film „Ostatnia Misja Indianapolis” pokazujący piekło.
error Chwilowo nie możesz polubić tej opinii
feedback Zgłoś komentarz
check_circle Zgłoszenie wysłane
error Twoje zgłoszenie nie może zostać wysłane